niedziela, 31 lipca 2016

MICHAŁ MASŁOWSKI

MICHAŁ MASŁOWSKI


Kolejny piłkarz, któremu kontuzje nie pozwalały w pełni zaprezentować wszystkich swoich walorów. Przychodził do Legii jako następca Miroslava Radovicia i oczekiwania wobec niego były bardzo duże. Przez pierwsze pół roku - jak sam przyznawał - prezentował się raczej przeciętnie. Później borykał się z poważnym urazem kręgosłupa i depresją, o czym nie wiedzieli nawet koledzy w klubie. W ciągu dwóch sezonów rozegrał łącznie 33 spotkania i zdobył jednego gola. Mistrz Polski (2016) oraz dwukrotny zdobywca Pucharu Polski (2015, 2016). Obecnie wypożyczony - z opcją pierwokupu - do Piasta Gliwice. Oby jak najszybciej doszedł do wysokiej dyspozycji i wrócił na Łazienkowską. W reprezentacji Polski rozegrał 3 mecze. Bardzo ciekawą rozmowę z Nim można przeczytać tutaj.


BARTŁOMIEJ GRZELAK

BARTŁOMIEJ GRZELAK


Piłkarz grający na pozycji napastnika. Wysoki, ambitny i waleczny zawodnik potrafiący z dużą łatwością dochodzić do sytuacji bramkowych. Jak na swoje warunki fizyczne bardzo zwinny i gibki. Dobre uderzenie z obu nóg i głowy. Niestety, zawodnik równie często borykał się z urazami i kontuzjami. Dla Legii przez cztery sezony rozegrał 86 spotkań i strzelił 21 goli. Zdobywca Pucharu oraz Super Pucharu Polski (2008). W październiku 2007 roku w ramach rozgrywek o Puchar Ligi, w meczy z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski ustrzelił jedynego dla Legii hat-tricka. Tydzień przed podpisaniem kontraktu z Legią zadebiutował w reprezentacji Polski, zdobywając od razu dwa gole. Łącznie dla kadry rozegrał 4 spotkania.



Linki do materiałów wideo:
 
 
 
 
 
 
 

MAREK CITKO

MAREK CITKO


Napastnik, ofensywny pomocnik. Łącznie przez trzy sezony w Legii rozegrał 46 meczów i zdobył 6 goli. Wielki talent polskiego piłkarstwa. Do klubu trafił po długo leczonej kontuzji ścięgna Achillesa i już nie grał tak niestety, jak przed urazem. Zresztą w trakcie pobytu na Łazienkowskiej też często zmagał się z kontuzjami. Chociaż początek miał bardzo udany. Pierwszego gola dla Legii zdobył w swoim debiucie, w wyjazdowym meczu z Zagłębiem Lubin. Redakcja tygodnika Nasza Legia uznała go najlepszym piłkarzem klubu (wiosna 2000). W reprezentacji Polski rozegrał 10 meczów i zdobył 2 gole. Po zakończeniu kariery został menedżerem piłkarskim. Działał też jako radny PiS Sejmiku Województwa Podlaskiego. Obecnie współwłaściciel Wisły Kraków.


poniedziałek, 25 lipca 2016

ONDREJ DUDA

ONDREJ DUDA


Pomocnik. Reprezentant Słowacji przez trzy sezony rozegrał dla Legii 101 meczów i strzelił 16 goli. Dwukrotny Mistrz Polski (2014, 2016) oraz zdobywca Pucharu Polski (2015, 2016). Jeden z największych piłkarskich talentów jaki grał przy Łazienkowskiej. Od razu stał się zawodnikiem podstawowej jedenastki. Jego świetne wyszkolenie techniczne, dobry przegląd pola, kreatywność, efektowana i skuteczna gra przyczyniły się do zdobycia tytułu kraju oraz dobrych występów w europejskich pucharach w kolejnym sezonie. Później kontuzje i rehabilitacje spowodowały, że prezentował się już mniej okazale. Mimo wszystko nadal był ważnym ogniwem w drużynie. Dobry występ na EURO 2016 zaprocentował transferem zagranicznym. W reprezentacji Słowacji rozegrał 14 meczów i zdobył dwie bramki.



Linki do materiałów wideo:
 
 
 
 
 
 
 
 
 

RADOSŁAW WRÓBLEWSKI

RADOSŁAW WRÓBLEWSKI


Szybki, ze skutecznym dryblingiem napastnik lub ofensywny pomocnik. Przez siedem sezonów w Legii rozegrał 146 meczów i strzelił 9 goli. Mistrz Polski i zdobywca Pucharu Ligi (2002). Początkowo zawodnik podstawowej jedenastki. Z czasem, również przez kontuzje, więcej czasu spędzał na ławce rezerwowych. Do klubu trafił w wieku 18 lat i po krótkim okresie gry w rezerwach trafił do pierwszej drużyny. Szybko się zaaklimatyzował. Był lubiany, słynął z żartów i poczucia humoru. Problemy zdrowotne spowodowały dość szybkie zakończenie kariery piłkarskiej. W reprezentacji Polski tylko w kategoriach juniorskich i młodzieżowych. Obecnie trener Zdroju Ciechocinek.



Linki do materiałów wideo:
 
 

EDWARD DRABIŃSKI

EDWARD DRABIŃSKI


Jedyny w historii Legii zawodnik, który występował w rozgrywkach ligowych przed i po II wojnie światowej. Napastnik lub pomocnik łącznie rozegrał 39 meczów ligowych i zdobył 6 bramek. W randze podoficera walczył w kampanii wrześniowej. Wzięty do niewoli przez Sowietów przebywał w Kozielsku. Brak stopnia oficerskiego sprawił, że uniknął śmierci, a został wymieniony za jeńców niemieckich. Przebywał w oflagu na terenie Niemiec, skąd uciekł. Walczył pod dowództwem gen. Stanisława Sosabowskiego. Odznaczony m.in. krzyżem Virtuti Militari. Jako "cichociemny" reprezentował barwy Dundee United oraz Dunfermline. Wrócił do kraju w 1947 roku. Po zakończeniu kariery piłkarskiej trener Legii (1948) oraz w okresie późniejszym innych klubów ligowych. Również współpracownik trenerów PZPN. Bez występów w reprezentacji Polski. Zmarł w Warszawie 28 października 1995 w wieku 83 lat.


czwartek, 14 lipca 2016

PUCHAR POLSKI 1956

PUCHAR POLSKI 1956


Początek kolejnego sezonu dla zdobywców podwójnej korony rozpoczął się od kilku zmian. Przede wszystkim trenera Janosa Steinera zastąpił utytułowany trener Ryszard Koncewicz. W zespole nie było też kapitana mistrzowskiej drużyny Zygmunta Piedy oraz obrońców Jerzego Orłowskiego i Edwarda Zielińskiego. Ponownie za to na Łazienkowskiej pojawił się Edmund Zientara i bojowy napastnik Czesław Ciupa. Pierwszy mecz sezonu to jednocześnie pierwszy rywal w kolejnej edycji rozgrywek Pucharu Polski. Spotkanie odbyło się w Warszawie, przeciwnikiem był KS Chełmek, a rezultat 2:1 ustalili Henryk Kempny i Lucjan Brychczy. W ćwierćfinale Legia gościła opolską Odrę, lecz uprzejmości nie było i goście wracali do domu z pokaźnym bagażem bramkowym. Hat-tricka ustrzelił Kempny, dwie bramki zdobył Brychczy, a po jednym golu Edmund Kowal i Ernest Pol. Dwa tygodnie później na Łazienkowskiej odbyło się spotkanie półfinałowe. Legia wysoko pokonała Calisię Kalisz 7:1. Po dwa gole strzelili Brychczy i Pol, a pozostałe Kempny, Kowal i Marceli Strzykalski. W finale Legia spotkała się z marzącym dopiero o piłkarskiej potędze zabrzańskim Górnikiem. Mecz również odbył się w Warszawie lecz tym razem na Stadionie Dziesięciolecia. Niestety zainteresowania zbyt dużego nie było, ranga rozgrywek pucharowych w tych czasach jeszcze nie była zbyt duża. Piłkarze również swoją grą nie porwali zgromadzonych kibiców. Pierwsza połowa to gra pełna błędów i niedokładności z obu stron. Po przerwie gra się ożywiła. Górnik postanowił wykorzystać bierną postawę legionistów w pierwszej połowie i grał na utrzymanie remisu. Piłkarze CWKS-u jednak zaczęli się rozkręcać. Rosnąca przewaga została udokumentowana już w jedenastej minucie drugiej połowy golem zdobytym przez Kowala. Dwie minuty później Brychczy podwyższył rezultat na 2:0, a formalności dopełnił Strzykalski, zdobywając trzeciego gola z rzutu karnego. Katowicki Sport tak podsumował to spotkanie: W sumie mecz nie pozostawił dobrego wrażenia i nie był godnym zakończeniem konkurencji pucharowej; CWKS na zwycięstwo bezwzględnie zasłużył, miał znaczna przewagę, górował techniką i dobrą orientacją. W napadzie wojskowych zwracał uwagę Ciupa, który znajduje się w dobrej formie i zasługuje na to, by go więcej wykorzystywano. Poza tym wymienilibyśmy Kowala a w pewnym odstępie Brychcego i Kempnego. W pomocy Strzykalski miał słabsze okresy. Z obrońców pewnie przez cały czas grał Masheli, później doszlusował Woźniak, Grzybowski. 
Pół roku później Legia z dużą przewagą zdobyła ponownie tytuł mistrzowski. Dublet na 40.lecie klubu!


24 czerwca 1956 r., Stadion Dziesięciolecia w Warszawie
Legia Warszawa – Górnik Zabrze 3:0 (0:0)
Bramki: Edmund Kowal (55), Lucjan Brychczy (59), Marceli Strzykalski (70, k.)

Sędziował: Julian Mytnik (Kraków)
Widzów: 10.000
LEGIA: Edward Szymkowiak – Horst Mahseli, Henryk Grzybowski, Jerzy Woźniak, Marceli Strzykalski – Edmund Zientara, Ernest Pol, Lucjan Brychczy, Henryk Kempny – Edmund Kowal, Czesław Ciupa

Trener: Ryszard Koncewicz


Na zdjęciu, w górnym rzędzie od lewej: Edmund Zientara, Marceli Strzykalski, Henryk Kempny, Longin Janeczek, Horst Mahseli i Jerzy Słaboszowski.
W dolnym rzędzie: Edmunt Kowal, Jerzy Woźniak, Edward Szymkowiak, Henryk Grzybowski oraz Ernest Pol.