Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rafał Siadaczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rafał Siadaczka. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 stycznia 2017

PAWEŁ WOJTALA

PAWEŁ WOJTALA


Obrońca, stoper. Do Legii trafił z Werderu Brema na półroczne wypożyczenie, z opcją pierwokupu. To był kolejny piłkarz z tzw. "łódzkiego zaciągu" (Marek Citko, Rafał Siadaczka, Tomasz Łapiński), który pojawił się W Legii na życzenie ówczesnego trenera Franciszka Smudy. Jego debiut w drużynie trwał... 8 minut, po czym rok leczył kontuzję. Łącznie przez dwa sezony rozegrał 22 spotkania. Tak, jak jego widzewscy koledzy więcej czasu spędzał w gabinetach lekarskich niż na murawie. Za to pobierali nienajgorsze honoraria, co było kością niezgody, zarówno w szatni jak i na trybunach. W reprezentacji Polski rozegrał 12 spotkań, bez gola. Po zakończeniu kariery piłkarskiej udzielał się m.in. jako ekspert piłkarski. Był też dyrektorem sportowym w Zagłębiu Lubin. Obecnie jest prezesem Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

RAFAŁ SIADACZKA

RAFAŁ SIADACZKA


Pierwotnie napastnik, później przekwalifikowany na obrońcę. Dynamiczny zawodnik, o atomowym strzale z lewej nogi. W Legii grał dwukrotnie, łącznie rozegrał 60 spotkań i zdobył 3 bramki. Mistrz Polski i zdobywca Pucharu Ligi (2002), choć w obu tych rozgrywkach wystąpił ledwie w 3 meczach, a większość spotkań rozegrał w drużynie rezerw. Wtedy jednak zdiagnozowano u niego cukrzycę, która przyczyniła się do zakończenia profesjonalnej kariery. Jego drugi pobyt w Legii to efekt "zaciągu widzewskiego", którego dokonał prowadzący wtedy drużynę trener Franciszek Smuda. Szkopuł w tym, że wszyscy ci sprowadzeni zawodnicy mieli problemy zdrowotne lub ciągle byli kontuzjowani. Jedynie Siadaczka, i trochę Marek Citko, rozegrali więcej spotkań dla Legii. W reprezentacji Polski wystąpił 17 razy i zdobył 2 gole.