Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mirosław Okoński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mirosław Okoński. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 listopada 2017

WALDEMAR OBRĘBSKI

WALDEMAR OBRĘBSKI


Warszawiak, napastnik, wychowanek Legii. Jednak w pierwszej drużynie grał rzadko. Ogółem przez pięć sezonów rozegrał 23 spotkania. Jedynego gola dla Wojskowych zdobył w towarzyskim spotkaniu z Tottenhamem Londyn z okazji jubileuszu 50-lecia Legii. Zdobywca Pucharu Polski (1966). Reprezentant Polski w kategoriach młodzieżowych. Absolwent warszawskiej AWF. Po zakończeniu kariery piłkarskiej stał się znany jako trener. Początkowo klubowy, później reprezentacji młodzieżowej U-21. Pod jego okiem trenowali m. in.: Stefan Majewski, Dariusz Dziekanowski, Jacek Kazimierski, Mirosław Okoński, Dariusz Wdowczyk. Później także Roman Kosecki czy Jan Urban. W 1978 był asystentem Jacka Gmocha na Mistrzostwach Świata 1978 w Argentynie. Od 1982 trener drużyny olimpijskiej. Zrezygnował po przegranych eliminacjach do Igrzysk Olimpijskich 1984 w Los Angeles. Zmarł 26 stycznia 1985 w wyniku obrażeń doznanych w wypadku samochodowym w okolicach Adelajdy w Australii, gdzie w styczniu 1985 roku rozpoczął pracę jako trener. Uznawany za jeden z największych polskich talentów trenerskich w XX wieku.


Link do materiału wideo:
 

niedziela, 17 stycznia 2016

PUCHAR POLSKI 1980

PUCHAR POLSKI 1980


Rozgrywki w Pucharze Polski sezonu 1979/80 Legia, jak pozostali pierwszoligowcy, rozpoczęła od 1/16 finału. W pierwszym meczu pokonali po dogrywce Wigry Suwałki 1:0. Strzelcem zwycięskiego gola był Ryszard Milewski. W następnej rundzie rozbili Gwardię Warszawa 5:1. Cztery gole w tym meczu zdobył Marek Kusto, a jednego Witold Sikorski. W ćwierćfinale Legia pokonała opolską Odrę 1:0 (bramka W. Sikorskiego). Półfinał to kolejne wysokie zwycięstwo - 4:0. Tym razem pokonaną drużyną był Chrobry Głogów. Strzelcy bramek: Adam Topolski, Krzysztof Adamczyk, Janusz Baran i M. Kusto. Termin finałowego meczu wyznaczono na 9 maja 1980, miejsce - Częstochowa. Przed spotkoniem doszło do niespotykanej dotąd na polskich boiskach bijatyki między kibicami obu klubów. Podobno były ofiary śmiertelne...
 Sam mecz to popis gry drużyny wojskowych. Najlepszymi piłkarzami byli Marek Kusto i Mirosław Okoński, który dołączył do Legii kilka miesięcy wcześniej z... Lecha Poznań. Natomiast bramkarzem rywali był Piotr Mowlik, kilka sezonów wcześniej podstawowy bramkarz... Legii. `Drużyna Lucjana Brychczego już do przerwy prowadziła 3:0, po golach M. Kusty, M. Okońskiego i A. Topolskiego z rzutu wolnego. Szwagier strzelca, P. Mowlik był bez szans. Druga połowa to potwierdzenie dominacji i kolejne gole: W. Sikorskiego i znów M. Kusty. To szóste trofeum w Pucharze Polski klubu i drugie, jako trenera Lucjana Brychczego.


9 maja 1980, Częstochowa, Stadion Miejski
Legia Warszawa - Lech Poznań 5:0 (3:0)
1:0 Kusto 23, 2:0 Okoński 34, 3:0 Topolski 38, 4:0 W. Sikorski 54, 5:0 Kusto 57

Legia: Kazimierski, Topolski, Janas, Majewski, Milewski, Załężny, Kakietek, J. Baran, Kusto, W. Sikorski, Okoński. Trener: Lucjan Brychczy


 
Na zdjęciu, w górnym rzędzie: Paweł Janas, Edward Załężny, Jacek Kazimierski, Marek Kusto, Zbigniew Kakietek, Krzysztof Adamczyk, Henryk Miłoszewicz, Marek Komosa, Ryszard Milewski, Krzysztof Lasoń. Dolny rząd: Krzysztof Sobieski, Stefan Majewski, Witold Sikorski, Mirosław Okoński, Adam Topolski, Janusz Baran i Tadeusz Cypka.
 
 
Link do materiałów wideo:
 
 
 
 

wtorek, 12 stycznia 2016

MIROSŁAW OKOŃSKI

MIROSŁAW OKOŃSKI


Służbę wojskową rozpoczął w Legii wiosną 1980 roku. Rozegrał 52 ligowe mecze i strzelił 15 goli. Dwa zdobyty Puchary Polski (1980, 1981). Lewoskrzydłowy, rozgrywający. Piłkarski artysta, uznawany do dziś za jednego z najlepszych techników polskiej piłki nożnej. Miewał mecze wielkie, ale też bez wyrazu. Nie do końca spełniony w reprezentacji Polski (52 występy, 2 gole). Poza boiskiem, i czasami zamiast na boisku - król życia. Barwna postać, ale również jeden z tych, który mógł osiągnąć więcej. Jeden z moich boiskowych bohaterów. W tych czasach zaczęła się moja przygoda z kibicowaniem.