Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lucjan Brychczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lucjan Brychczy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 maja 2019

FRANCISZEK SMUDA

FRANCISZEK SMUDA


Solidny obrońca. Wypatrzył go i ściągnął do Legii ówczesny trener Andrzej Strejlau z amerykańskiego Hartford Bi-Centennials. Bardzo lubiany przez kolegów, jednak o pierwszy skład musiał mocno walczyć. Nie zawsze z dobrym skutkiem. Najlepiej jego sytuację oddaje pewna anegdota: Kiedyś w szatni, już jako trener warszawiaków, Smuda rozpoczął zdanie mówiąc - Jak ja grałem w Legii... A na to legendarny Lucjan Brychczy, na co dzień raczej małomówny stwierdził: - Ja grałem, ty byłeś... Ogółem, przez niespełna trzy sezony rozegrał 42 spotkania, bez zdobyczy bramkowej. Po zakończeniu kariery piłkarskiej zajął się trenerką. Prowadził m.in. Legię (1999-2001). Przychodził jako utytułowany trener, ale nie zdołał nawet wywalczyć w lidze miejsca gwarantującego grę w europejskich pucharach. Także trener reprezentacji Polski, z którą spieprzył imprezę życia polskich kibiców - EURO 2012, które współorganizował nasz kraj.


czwartek, 27 grudnia 2018

MAREK KOŁECKI

MAREK KOŁECKI


Pomocnik, rozgrywający. Warszawiak, wychowanek Legii, który nigdy nie rozegrał żadnego spotkania ligowego. Wystąpił jedynie w dwóch meczach, w rozgrywkach o Puchar Polski. Zadebiutował zmieniając samego Lucjana Brychczego, dla którego był to ostatni mecz w barwach wojskowych. Kołecki po nieudanych próbach przebicia się do podstawowego składu swoją karierę kontynuował w stołecznym Ursusie. Po zakończeniu czynnego uprawiania sportu był trenerem m.in. Dolcanu Ząbki. Zmarł w październiku 2011 roku w Warszawie, w wieku 62 lat.


poniedziałek, 5 grudnia 2016

JERZY ORŁOWSKI

JERZY ORŁOWSKI


Niezwykle twardo grający, nieustępliwy, waleczny i ambitny pomocnik. W ciągu ośmiu sezonów rozegrał dla Legii 112 spotkań, bez gola. Mistrz i zdobywca Pucharu Polski (1955). Ostoja drugiej linii w drużynie na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych. Do klubu trafił przypadkiem. Wypatrzony przez Wacława Kuchara w trakcie meczu jego macierzystego klubu - Skra Częstochowa z Polonią Bytom. Dostał wezwanie do warszawskiej Skry, ale przy okazji chciał odwiedzić swoich krajanów grających w tym czasie w Legii -  Celestyna Dzięciołowskiego i Ryszarda Florczyka. Ci natomiast zaprowadzili go do ówczesnego trenera Kazimierza Górskiego. Następnego dnia Orłowski był już zawodnikiem Legii - ligowcem zapisanym jako numer 100 w kronikach klubu. Piłkarz pracowity i skuteczny, dobry duch drużyny. Bywał też kapitanem zespołu. W reprezentacji Polski zadebiutował wspólnie z Lucjanem Brychczym - w sierpniu 1954 roku, w meczu z Bułgarią, i rozegrał jeden mecz, bez zdobytego gola. Po zakończeniu kariery piłkarskiej instruktor piłkarski klubów w rodzinnej Częstochowie. Zmarł 28 marca 2015.

wtorek, 18 października 2016

IKONY LEGII WARSZAWA W REALU MADRYT

LUCJAN BRYCHCZY i KAZIMIERZ DEYNA


 Sciencie fiction? Niekoniecznie.
Lucjan Brychczy i Kazimierz Deyna, ikony warszawskiego klubu w szczytowych momentach kariery mieli oferty z madryckiego klubu. Mistrz Kici wpadł w oko trenerskiej legendzie - Helenio Herrerze. Było to w czerwcu 1959 roku, gdy reprezentacja Polski spotkała się z reprezentacją Hiszpanii w 1/8 finału pierwszej edycji Mistrzostw Europy, zwanego wtedy Pucharem Narodów Europy. Drużyna Hiszpanii oparta była na pięciokrotnych już zdobywcach klubowego Pucharu Europy, gwiazdach Realu: Di Stéfano i Gento oraz na asie Barcelony Luisie Suárezie. Mimo przegranej naszej kadry 2:4, świetne wrażenie na rywalach zrobił właśnie Pan Lucjan. Jak sam wspomina w swojej biografii Kici autorstwa Grzegorza Kalinowskiego i Wiktora Bołby: Uważam, że to, co się stało 28 czerwca 1959 r. w Chorzowie, było najpiękniejszym meczem, jaki rozegrano na tym obiekcie.(...) Wczułem się w to, jak grali Hiszpanie, a w 62. minucie strzeliłem im gola piętą, jak Brazylijczyk.(...) Podobno po meczu Di Stefano i Gento chcieli mnie wziąć do Realu, a "mag futbolu", trener Herrera, powiedział, że pasowałbym mu do Di Stéfana, Genta i Suáreza. Mówiło się jeszcze długo o tym, że Real próbował nawiązać kontakt z naszymi oficjelami, ale jak wiadomo, w tamtych czasach można było zmienić klub tylko w jeden sposób: uciekając z kraju. Chorzowski mecz nie był pierwszą konfrontacją Pana Lucjana z hiszpańskim futbolem. We wrześniu 1957 roku otwarty został Stadion Camp Nou. Wtedy to drużyna FC Barcelona rozegrała mecz otwarcia z dużyną Legii - jak głosiły afisze. Tak naprawdę, pod szyldem Reprezentacji Warszawy zagrała reprezentacja Polski, a w niej m.in. Lucjan Brychczy. Pana Lucjana doskonale znał z boiska inny as Realu - Ferenc Puskás. Grali przeciwko sobie w połowie lat 50., gdy Legia jeździła na Węgry i grała sparingi z Honvedem Budapeszt. Tam wtedy grał Puskás zanim uciekł na Zachód z komunistycznych Węgier.

 Gdy Brychczy postrzegany był przez "Królewskich" jako napastnik, który pozwoli podtrzymać hegemonię klubu w Europie, to w Kazimierzu Deynie włodarze Realu widzieli reżysera gry, który po dekadzie posuchy, wprowadzi klub z powrotem na piłkarskie salony. Deyna pierwszy raz zaprezentował się piłkarskiemu światu w rozgrywkach Pucharu Europy Mistrzów Krajowych sezonu 1969/70. Po wyeliminowaniu przez Legię czołowej wtedy drużyny kontynentu - Saint-Etienne, francuscy eksperci nadali mu przydomek "Generał". Rok później, w tych samych rozgrywkach o nieprzeciętnym talencie piłkarza mogli przekonać się sami Hiszpanie. Legia walczyła o półfinał z Atletico Madryt. Niestety w dwumeczu była gorsza o jedną bramkę. Później były pamiętne, złote Igrzyska Olimpijskie '72, gdzie w Deyna został królem strzelców, a w eliminacjach do tychże Igrzysk nasza kadra mierzyła się m.in. z amatorską reprezentacją Hiszpanii. No i oczywiście Mundial '74, po którym Deyna wybrany został trzecim piłkarzem Europy wg francuskiego France Football. Na Zachodzie już wiedziano, jaka jest w Polsce procedura, więc co sprytniejsi chcący coś zaproponować Kazikowi zgłaszali się nie na Łazienkowską, a wprost do Deynów. Trafił tam między innymi list prezesa Interu Mediolan - Ivanoe Fraizzolego, adresowany na Casimiro Deyna, Varsovia, Swistokczyeka, czyli Świętokrzyska. Prezes powołuje się na wcześniejsze pismo, dając delikatnie do zrozumienia, że nie otrzymał na nie odpowiedzi. Jak miał otrzymać, skoro wysłał je do klubu. Data na piśmie - październik 1975. Nigdzie wtedy nie ukazała się informacja, że Inter jest zainteresowany polskim piłkarzem.(...) Podobnie z Realem. Jego przedstawiciele mniej więcej w tym samym czasie przybyli do Warszawy, złożyli ofertę gry w Madrycie i, niejako na zachętę, zostawili koszulkę, w której miałby występować u boku Vincentego del Bosque, Paula Breitnera i Guentera Netzera. Białą, klasyczną, bawełnianą, bez żadnych reklam. Ale i oni nie doczekali się odpowiedzi - pisał w książce Deyna Stefan Szczepłek. O propozycjach transferowych Deyna opowiadał w wywiadzie udzielonym Piłce Nożnej, z okazji swoich 30. urodzin: Miałem propozycje gry w Saint-Etienne, Milanie, Interze, Bayernie, Realu Madryt, AZ 67 Alkmaar, Neuchatel Xamax... Na przejście do Monako namawiał mnie osobiście książę Rainier. Najdłużej rozważałem propozycję Realu, bo to było moje dziecięce marzenie, ale gdzie tam - dodał, kiedy zamknąłem notes - nie chcą mnie przecież puścić. Pewnie wyjadę, jak już nie będę mógł biegać. A kto mnie będzie wtedy chciał? - kolejny cytat z książki redaktora Szczepłka.
 Sciencie fiction? Niekoniecznie.
Gdyby nie fakt, że obaj grali w klubie komunistycznego kraju..., gdyby nie fakt, że obaj byli oficerami Ludowego Wojska Polskiego i transfer do kraju z "imperialistycznego" Zachodu był niemożliwy..., gdyby nie fakt, że obaj podlegali ówczesnym przepisom, mówiącym, że zgodę na zagraniczny wyjazd mogą otrzymać piłkarze po ukończeniu 30. lat, to czy tak mogłaby wyglądać jedenastka wszech czasów madryckiego klubu?...


Na zdjęciu w górnym rzędzie, od lewej: José Antonio Camacho, Fernando Hierro, Francisco Gento, Iker Casillas, Fernando Redondo, Raúl González.
W dolnym rzędzie: Alfredo Di Stéfano, Lucjan Brychczy, Kazimierz Deyna, Zinedine Zidane oraz Ferenc Puskás. 

na podstawie artykułu "Królowie Warszawy, którzy mogli zagrać w Madrycie" - Gazeta Wyborcza, dn. 17 października 2016

sobota, 14 maja 2016

MOJA JEDENASTKA STULECIA

MOJA JEDENASTKA STULECIA

 
Nie uzasadniam. Taki wybór :)
 
 

Jacek Kazimierski
Jacek Zieliński       Paweł Janas      Dariusz Wdowczyk
Miroslav Radović       Lucjan Brychczy       Kazimierz Deyna       Leszek Pisz
Wojciech Kowalczyk       Dariusz Dziekanowski       Robert Gadocha
 
 
 


Link do materiałów wideo:
 

piątek, 13 maja 2016

KRZYSZTOF GAWARA

KRZYSZTOF GAWARA

 
Obrońca, stoper. W Legii spędził cztery sezony, w ciągu których rozegrał ogółem 90 meczów i zdobył jednego gola. Miało to miejsce w sierpniu 1985 roku, w meczu z Bałtykiem Gdynia (4:3). Spotkanie to pamiętane jest również z powodu debiutu w drużynie Wojskowych Dariusza Dziekanowskiego. Dwukrotny wicemistrz Polski (1985, 1986). Po zakończeniu kariery piłkarskiej został trenerem. Ponownie pojawił się na Łazienkowskiej. Początkowo jako trener drużyny rezerw, później w sztabie Dragomira Okuki i wreszcie – jesienią 2004 roku – wraz z Lucjanem Brychczym i Jackiem Zielińskim wszedł w skład tymczasowego sztabu szkoleniowego. W reprezentacji Polski w kategoriach juniorskich.
 


wtorek, 23 lutego 2016

HORST MAHSELI

HORST MAHSELI


Początkowo napastnik, później boczny obrońca. Do Legii dołączył jako Mistrz Polski z poprzedniego sezonu zdobyty z Polonią Bytom. Od razu stał się podstawowym zawodnikiem zespołu i od razu zaczął święcić kolejne triumfy. Ma na koncie kolejne trzy mistrzostwa (1955, 1956, 1969) oraz cztery Puchary Polski (1955, 1956, 1964, 1966). Przez piętnaście sezonów rozegrał z "eLką" na piersi 347 spotkań i zdobył dwa gole. Jeden z rekordzistów w ilości Podobnie jak Lucjan Brychczy jest łącznikiem między I a II Wielką Legią. Szybki, bojowy, pewny i nieustępliwy w grze boczny obrońca, potrafiący łączyć obowiązki defensora z zadaniami ofensywnymi. Świadkowie jego gry mówią, że był to "żelazny obrońca", ale poza boiskiem bardzo lubiany. W reprezentacji Polski - 9 meczów. Pod koniec lat 40. władze komunistyczne nakazały mu "spolszczyć" swoje imię i nazwisko, dlatego można spotkać się z pisownią jego danych: Antoni Jan Maseli. W połowie lat siedemdziesiątych, po emigracji do Niemiec powrócił do pisowni właściwej Horst Lothar Mahseli. Zmarł w Niemczech 3 grudnia 1999 roku.


niedziela, 7 lutego 2016

MAREK JÓŹWIAK

MAREK JÓŹWIAK


Kolejny z piłkarzy symboli Legii. Obrońca, jeden z najbardziej utytułowanych piłkarzy w historii Legii. Trzy tytuły Mistrza Polski (1994, 1995, 2002), czterokrotny zdobywca Pucharu Polski (1989, 1990, 1994, 1995), dwukrotnie zdobył Super Puchar Polski (1989, 1994) oraz Puchar Ligi (2002) czyli komplet polskich, drużynowych laurów! Uczestnik Ligi Mistrzów 1995/96, gdzie zdobył jednego gola. Przez trzynaście sezonów rozegrał 348 meczów i strzelił 6 goli. Drugi - po Lucjanie Brychczym - na liście najstarszych strzelców i o najdłuższym stażu gry w Legii. Przez cztery minuty jako bramkarz - 1991 z Sampdorią Genua - bez straty gola. Reprezentant Polski - 14 meczów, bez bramek. Prawdziwy przywódca drużyny zarówno na boisku jak i poza nim.




Linki do materiałów wideo:
 
 
 

środa, 20 stycznia 2016

MARCELI STRZYKALSKI

MARCELI STRZYKALSKI


Przedstawiciel pierwszej Wielkiej Legii. Dwa razy dublet (1955, 1956), 162 mecze i 15 goli. Reprezentant Polski (17 spotkań, bez
goli). Uczestnik Igrzysk Olimpijskich 1960 roku. Pomocnik. Wspólnie z Edwardem Zientarą tworzyli świetną linię pomocy w Legii i w
reprezentacji. To opinia nie tylko dziennikarzy, kibiców z tamtych lat, ale i boiskowych kolegów i rywali. Waleczny, silny, twardo
grający zawodnik o niespożytych siłach i bardzo dobrej kondycji. Nigdy się nie poddawał, walczył do końca. Wcześniej trenował boks.
prawdopodobnie to wykształciło w Nim boiskowy charakter. Podwórkowy kolega Lucjana Brychczego.


niedziela, 17 stycznia 2016

PUCHAR POLSKI 1980

PUCHAR POLSKI 1980


Rozgrywki w Pucharze Polski sezonu 1979/80 Legia, jak pozostali pierwszoligowcy, rozpoczęła od 1/16 finału. W pierwszym meczu pokonali po dogrywce Wigry Suwałki 1:0. Strzelcem zwycięskiego gola był Ryszard Milewski. W następnej rundzie rozbili Gwardię Warszawa 5:1. Cztery gole w tym meczu zdobył Marek Kusto, a jednego Witold Sikorski. W ćwierćfinale Legia pokonała opolską Odrę 1:0 (bramka W. Sikorskiego). Półfinał to kolejne wysokie zwycięstwo - 4:0. Tym razem pokonaną drużyną był Chrobry Głogów. Strzelcy bramek: Adam Topolski, Krzysztof Adamczyk, Janusz Baran i M. Kusto. Termin finałowego meczu wyznaczono na 9 maja 1980, miejsce - Częstochowa. Przed spotkoniem doszło do niespotykanej dotąd na polskich boiskach bijatyki między kibicami obu klubów. Podobno były ofiary śmiertelne...
 Sam mecz to popis gry drużyny wojskowych. Najlepszymi piłkarzami byli Marek Kusto i Mirosław Okoński, który dołączył do Legii kilka miesięcy wcześniej z... Lecha Poznań. Natomiast bramkarzem rywali był Piotr Mowlik, kilka sezonów wcześniej podstawowy bramkarz... Legii. `Drużyna Lucjana Brychczego już do przerwy prowadziła 3:0, po golach M. Kusty, M. Okońskiego i A. Topolskiego z rzutu wolnego. Szwagier strzelca, P. Mowlik był bez szans. Druga połowa to potwierdzenie dominacji i kolejne gole: W. Sikorskiego i znów M. Kusty. To szóste trofeum w Pucharze Polski klubu i drugie, jako trenera Lucjana Brychczego.


9 maja 1980, Częstochowa, Stadion Miejski
Legia Warszawa - Lech Poznań 5:0 (3:0)
1:0 Kusto 23, 2:0 Okoński 34, 3:0 Topolski 38, 4:0 W. Sikorski 54, 5:0 Kusto 57

Legia: Kazimierski, Topolski, Janas, Majewski, Milewski, Załężny, Kakietek, J. Baran, Kusto, W. Sikorski, Okoński. Trener: Lucjan Brychczy


 
Na zdjęciu, w górnym rzędzie: Paweł Janas, Edward Załężny, Jacek Kazimierski, Marek Kusto, Zbigniew Kakietek, Krzysztof Adamczyk, Henryk Miłoszewicz, Marek Komosa, Ryszard Milewski, Krzysztof Lasoń. Dolny rząd: Krzysztof Sobieski, Stefan Majewski, Witold Sikorski, Mirosław Okoński, Adam Topolski, Janusz Baran i Tadeusz Cypka.
 
 
Link do materiałów wideo:
 
 
 
 

czwartek, 14 stycznia 2016

HENRYK KEMPNY

HENRYK KEMPNY


Do Legii dołączył w 1955 roku i od razu został podstawowym graczem. Sezon wcześniej był ligowym królem strzelców - wspólnie z Ernestem Polem. Teraz mieli wspólnie stanowić o sile drużyny. A byli jeszcze przecież L. Brychczy, E. Kowal i inni. Przez trzy sezony rozegrał 64 mecze i zdobył 46 bramek, dwa dublety (1955, 1956) i ponownie tytuł króla strzelców (1956 -  21 bramek). W czasie kadencjii trenera Janosa Steinera grał jako skrzydłowy. "Epi pikum pakum, Hyniek bieg do labda, gol schissen und Janos ist zufrieden" - tak ponoć brzmiały odprawy przedmeczowe w wykonaniu trenera Steinera. Gdy w 1956 roku Legię przejął Ryszard Koncewicz, grał jako środkowy napastnik. Świetnie wyszkolony technicznie, zdecydowany i dynamiczny. Skuteczność i elegancja. Reprezentant Polski - 16 meczów (większość jako zawodnik Legii) i 6 goli. Zmarł 29 maja 2016 roku w Bytomiu, w wieku 82 lat. Jedna z wielkich postaci pierwszej Wielkiej Legii.



poniedziałek, 11 stycznia 2016

LESŁAW ĆMIKIEWICZ

LESŁAW ĆMIKIEWICZ


Gracz drugiej linii. Sprowadzony do Legii w miejsce Bernarda Blauta, który wyjechał za granicę i Lucjan Brychczego, który niebawem kończył karierę. Piłkarz od "zadań specjalnych", bardzo wszechstronny, świetny taktyk i znakomity w defensywie. Kapitan drużyny. W Legii, przez 10 sezonów rozegrał 277 meczów i zdobył 18 goli. Dwukrotny triumfator Pucharu Polski (1973, 1980), ćwierćfinalista Pucharu Europy (1971). Reprezentant Polski (57 meczów). Złoty medalista z Olimpiady w 1972 i srebrny z 1976 roku. Trzecie miejsce na Mistrzostwach Świata w 1974 roku. W przyszłości będzie asystentem trenera Kazimierza Górskiego w Legii (1981/82), Andrzeja Strejlaua (1989-1993) w reprezentacji Polski i pierwszym trenerem (1993, w trzech meczach). Uhonorowany obecnością w klubowej Galerii Sław.





 
Autograf, który otrzymałem ok. 1978 roku. Obok ponowne spotkanie, na Pikniku Olimpijskim 2015.
 
 
 
 

piątek, 8 stycznia 2016

PAWEŁ JANAS

PAWEŁ JANAS


Do Legii dołączył w przerwie zimowej sezonu 1977/78 i od razu stał się jej podstawowym zawodnikiem. Rozegrał łącznie siedem sezonów (185 meczów). Dwukrotny zdobywca Pucharu Polski (1980, 1981). Dzięki występom w warszawskiej drużynie zdobył opinię jednego z najlepszych polskich obrońców. Reprezentant Polski (53), brązowy medalista Mistrzostw Świata w 1982 roku. Stoper. Zawsze opanowany, pewny i spokojny. Po zakończeniu kariery został asystentem trenerów: Rudolfa Kapery i Lucjana Brychczego. Jako asystent Janusza Wójcika zdobył srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich 1992 roku, w Barcelonie. Po tym sukcesie - znów razem - przenieśli się do Legii. Od zimy 1994 samodzielny trener. Dwukrotny dublet: mistrzostwo i Puchar Polski (1994 i 1995), Super Puchar Polski (1994). W sezonie 1995/96, jako pierwszy polski trener wprowadził polską drużynę do Champions League, osiągając ćwierćfinał. A gdyby jeszcze nie odebranie tytułu Mistrza Polski w 1993 roku... Mimo to, najbardziej utytułowany trener Legii w dziejach. Później trener reprezentacji Polski, awans na Mundial 2006. Kolejny - wg. mnie - piłkarz w jedenastce wszech czasów Legii, również w klubowej Galerii Sław.




Link do materiałów wideo:





środa, 6 stycznia 2016

KRZYSZTOF ADAMCZYK

KRZYSZTOF ADAMCZYK

 
Znakomity napastnik, dwukrotny zdobywca Pucharu Polski (1980 i 1981). Ligowy król strzelców (1981 - 18 bramek). Poprzednim leginym królem strzelców był Lucjan Brychczy w 1965 roku. We wszystkich rozgrywkach rozegrał 146 spotkań, strzelając 49 bramek. Reprezentant kraju (3 mecze). Niby niedużo, ale to były czasy w polskiej piłce, gdy można było stworzyć 2-3 równorzędne reprezentacyjne ekipy. Niedawno, zupełnie przypadkiem miałem wielką przyjemność spotkać Go i chwilę powspominać tamtą Legię...
Od 2006 roku jest członkiem klubowej Galerii Sław.


PS.
Pamiątka ze spotkania.
 
 
 
Jedna z bramek zdobyta przez Krzysztofa Adamczyka - 21.08.1982
 
 
 
 
 

poniedziałek, 4 stycznia 2016

LUCJAN BRYCHCZY

LUCJAN BRYCHCZY


Absolutna Legenda Legii Warszawa! W klubie od 1954 roku aż do dziś.
Zdobywca wszystkich klubowych tytułów. W latach 1954-1972 jako piłkarz, później jako trener, asystent bądź członek sztabu szkoleniowego. Napastnik, rozgrywający, trzykrotny król
strzelców ligi (1957, 1964 i 1965). Reprezentant kraju (58 występów), wicekról strzelców wszech czasów polskiej ligi (182 gole). Kapitan w Legii i kadrze. Wyśmienity technik, drybler, strzelec, z czasem kierował grą zespołu. Ikoną Realu Madryt jest Alfredo di Stefano, Manchesteru United Bobby Charlton, a Legii - Lucjan Brychczy! Jeden z członków klubowej Galerii Sław. Mały Wielki Piłkarz!
Żałuję, że nie dane mi było oglądać Jego gry na żywo.




 
 
 

MISTRZOSTWO POLSKI 1955 ROK

MISTRZOSTWO POLSKI 1955 ROK

 
Trenerem drużyny był zatrudniony rok wcześniej Węgier János Steiner.
Do klubu ściągnął młodych, dobrze zapowiadających się piłkarzy m.in.: Ernesta Pola, Edmunda
Kowala czy Lucjana Brychczego. W klubie byli już: znakomity bramkarz Edward Szymkowiak, Longin Janeczek, a także Jerzy Woźniak, Marceli Strzykalski czy wychowanek Legii Henryk Grzybowski. Z początkiem roku dołączyli jeszcze świetny obrońca Horst Mahseli, król strzelców z poprzedniego sezonu Henryk Kempny (wspólnie z E. Polem). All stars tamtych czasów! Nowoczesne - jak na polskie warunki - metody treningowe, sparingi
z węgierskimi drużynami musiały przynieść taki efekt!
 
Na zdjęciu od lewej: Zygmunt Pieda, Edward Szymkowiak, Henryk Kempny, Edward Zieliński, Longin Janeczek, Horst Mahseli, Jerzy Woźniak, Edmund Kowal, Marceli Strzykalski, Andrzej Cehelik i Lucjan Brychczy.